Rok 2018, być może będzie rokiem przełomowym. Osoby, które zgłębiają temat kryptowalut, wiedzą, że Bitcoin to jedynie wstęp, do całego spektrum kryptowalut, które możemy zakupić na specjalnie stworzonych do tego giełdach. Cyfrowa waluta zachęca potencjalnych inwestorów ze względu na wzrosty kursów i wysokie stopy zwrotu w ostatnim czasie. Co w sytuacji, w której mamy do czynienia z nagłymi spadkami na giełdach kryptowalutowych. Czy polityka państw i ich regulacje prawne związane z wirtualną walutą, mogą zakończyć erę zdecentralizowanego systemu płatności?

Czy przyszłość Bitcoina jest niepewna?

Jeszcze jakiś czas temu Bitcoin zdobywał co raz większą popularność, a jego cenę dość mocno korelowano z wyszukiwaniami w sieci. Ponadto kapitalizacja całego rynku kryptowalut, po raz pierwszy w historii przekroczyła liczbę 700 miliardów dolarów. Dość istotną kwestią, której warto się przyjrzeć, jest procentowy udział Bitcoina w kapitalizacji rynku. Jeszcze rok temu stanowił on blisko 90%. Dziś mówimy zaledwie o 36% udziału Bitcoina w całości rynku. Jest to dość wyraźny spadek, który pokazuje zmniejszoną dominację BTC, pośród innych kryptowalut.

Rok 2017 był szczęśliwy dla inwestorów pod względem wzrostów m.in. właśnie Bitcoina o ok. 1 300%. Czy możemy założyć, że rok 2018 będzie równie satysfakcjonujący? Oczywiście w przypadku Bitcoina nie ma rzeczy niemożliwych. Jednak czy ostatnie systematyczne regulacje wobec kryptowalut i wzmożone zainteresowanie rządów, chcące ograniczyć działania walut cyfrowych, spowodują zachwianie w świecie cyfrowych monet, tym samym ograniczając ich rozwój?

rysowanie drogi z labiryntu

Sytuacja po światowym Forum Ekonomicznym w Devos

Jednym z tematów poruszanych w Devos były regulacje kryptowalut cyfrowych. Najsłynniejsi ekonomiści wypowiadali się na temat kryptowalut, niestety w sposób negatywny, nadużywając słowa „bańka spekulacyjna”. Wśród ekonomistów komentujących sprawę kryptowalut, znalazło się dwóch wiekowych ekonomistów m.in. George Soros.: „Określenie ‘kryptowaluta’ jest mylące. To jest typowa bańka, która zawsze bazuje na pewnego rodzaju nieporozumieniu. Bitcoin nie jest walutą, ponieważ waluta powinna być stabilnym nośnikiem wartości. Waluta, której zmienność dochodzi do 25% dziennie, nie może być wykorzystana np. do wypłaty wynagrodzeń, bo to oznaczałoby obniżkę wynagrodzenia o 25% w ciągu jednego dnia. To spekulacja.(…) Opiera się na nieporozumieniu” . Ponadto Warren Buffett, 87-letni inwestor, który nie najlepiej radzi sobie z obsługą komputera i prawdopodobnie ze względu na wiek nie potrafi docenić technologii blockchaina, tak jak wcześniej nie docenił technologii Amazona, Google czy Facebooka, również wyraził swoją negatywną opinię. Komplementarnie media społecznościowe zrobiły swoje nagłaśniając wydarzenie, a cały przekaz spotkania światowych ekonomistów w kontekście kryptowalut miał negatywny wydźwięk. Czego konsekwencją było wywołanie ogólnego strachu i zamętu wśród inwestorów. Na efekt w postaci kolejnych wyprzedaży kryptowalut powodujących spadki na giełdzie, nie trzeba było długo czekać.

Media społecznościowe sieją zamęt

Świat kryptowalut stanął na głowie. Wszystko co do tej pory było jasne, zaczyna lawirować. Większość państw próbuje przedstawić swoje stanowisko wobec kryptowalut, starając się przy tym wypracować indywidualną metodę regulacji prawnych. Co poniektórzy sądzą, że jesteśmy świadkami pierwszego lawinowego ataku politycznego na kryptowaluty, którego główną bronią są media społecznościowe. Mainstreamowe media sieją zamęt wśród inwestorów, a brak doświadczenia, co poniektórych inwestujących, naturalnie przyczynia się do robienia gwałtownych, nieprzemyślanych ruchów, pogłębiając spadki.

początek napisu bitcoin ułożonego z monet

Sytuacje wpływające na rynek kryptowalut

Bez wątpienia, jest to jeden z najtrudniejszych okresów i zawirowań. Miały na to wpływ konkretne działania polityczne, których celem było w znacznej mierze wywołanie lęku wśród inwestorów. Instytucje nadzoru w wielu państwach zaczęły mocno przyglądać się walutom cyfrowym i wydawać ostrzeżenia o ryzyku z nim związanym.

  • Pierwszą poważną przyczyną spadków kapitalizacji rynku była sytuacja Korei Południowej. Korea zaczęła mieć osobny wewnętrzny rynek, a tym samem CoinMarket Cap przestał uwzględniać ceny z Korei Południowej.
  • Dodatkowo giełdy Tether i Bitfinex dostały wezwanie od amerykańskich organów regulacyjnych. Jest to pierwsze takie posunięcie CFTC (Commodity Futures Trading Commission) dotyczące giełd kryptowalut.
  • Giełda Coincheck została okradziona na ponad 530 milionów dolarów.
  • Zamknięcie rynku kryptowalut i zakaz korzystania z giełd zagranicznych w Chinach.
  • Pogłoski o zdelegalizowaniu ogromnego rynku w Indiach.
  • Polskie banki zaczęły wypowiadać umowy prowadzenia rachunku podmiotom związanym z obrotem kryptowalutami, tłumacząc swoje zachowanie przepisami dotyczącymi przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Problem mógłby się pogłębić, gdyby banki w innych krajach powieliły podobne działania.
  • Wprowadzenie przez y Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Radę Unii Europejskiej czwartej dyrektywy w sprawie przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy, która zakłada koniec anonimowości osób obracających kryptowalutami.
  • Nowa polityka Facebooka zakazująca reklamowania kryptowalut.

Stanowisko polskiego rządu

Od niedawna Komisja Nadzoru Finansowego i Narodowy Bank Polski przeprowadzają akcję „Uważaj na kryptowaluty”. Dodatkowo polska giełda Bitbay została umieszczona na liście ostrzeżeń publicznych, a UKNF skierował zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa do prokuratury. Giełda BitBay bardzo szybko zareagowała wydając oświadczenie, że „stosuje procedury i procesy, które gwarantują, że działalność giełdy jest zgodna z prawem, a środki naszych klientów są bezpieczne”. Całą sytuację nakręca fakt, że od jakiegoś czasu rząd prowadzi pracę nad projektem ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, w którym uwzględniono zapisy regulujące rynek wirtualnych walut.

napis sell buy

Warto czy nie warto?

Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Inwestycja zawsze niesie za sobą ryzyko, niezależnie czy mówimy o nieruchomościach czy kryptowalutach. Rynek walut cyfrowych ma swoją specyfikę, należy do projektów innowacyjnych, w których ryzyko niepowodzenia jest bardzo duże. Przykład Bitcoina uczynił z ludzi milionerów, którzy kilka lat temu zdecydowali się podjąć to ryzyko. Strach w podejmowaniu decyzji nie jest dobrym doradcą, a ten rynek jest pełen dynamicznych zmian. Wirtualna waluta jest bardzo mocno uzależniona od społeczności, która w niego wierzy. Im posiadacze Bitcoina i innych walut będą bardziej rozsądni i pewni wartości jaką niesie za sobą świat blockchaina, tym będziemy tworzyć bardziej stabilny rynek. Rok 2018 może być przełomowy ze względu na aktywne działania polityczne chcące ograniczyć niezależność kryptowalut. Możemy spodziewać się, że w przyszłości będziemy mieli do czynienia z większym nadzorem dotyczącym obrotu kryptowalutami, co może odbić się na notowaniach giełdy.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Banner Content